08 sierpnia 2011

Men who stole my heart ;)

Moj post z Seattle ciagle byl na etapie szkicu...
Nie znajdziecie budynku gdzie kreca Grey's Anatomy bo mnie totalnie rozczarowalo.

Za to samo Seattle zachwycilo i mam cicha nadzieje, ze tam jeszcze wroce!



Moj opor z napisaniem notki, wynikal z braku moich zdjec...
Zobaczylam wiele miejsc jednak aparat towarzyszlyl nie mi ;)
Prawie wszystkie zdjecia sa wykonane przez Kaleb'a vel Vagabond ;)




W Seattle po raz piereszy tak naprawde skorzystalam z Couchsurfing'u!

I udalo mi sie trafic na najlepszego hosta pod sloncem, ktory na przywitanie poczestowal nas szampanem ;) i jak sie okazalo w ten weekend swietowal swoje urodziny wiec poznalam wielu jego znajomych :)

Po mimo, ze nie byl to weekend czysto turystyczny... zapragnelam podrozowac!




Poznajac ludzi i sluchajac ich historii o podrozach praktycznie po calym swiecie i mnie zachcialo sie podrozowac!
Dlatego w mojej glowie zrodzily sie pomysly zwiazane z Australia, moje ulubione zyrafy w Afryce... a ostatanio po glowie chodzi Kanada... :)


Samo Seattle zaskoczylo nas piekna sloneczna pogoda! W miescie w ktorym wiecznie pada my spacerowalismy w krotkich rekawach a byl to koniec marca!



Ten widok naprawde zapiera dech w piersiach... i zaluje ze wszystkie zdjecia sa czarno biale ;)



Kaleb mial nieprzecietny gust muzyczny... i dzieki niemu zapalalam miloscia do dobrej muzyki!

 Dan Auerbah - When the Night Come wywoala u mine gesia skore, a jego zespolu THE BLACK KYES caly czas gosci w moich sluchawkach i marze by wybrac sie na ich koncert!



i ogromna milosc do Bon Iver - Skinny Love! Skradl cale moje serducho ;)

Mam nadzieje, ze kazdy probujac sil w Couchsurfingu trafia na samych pozytywnych ludzi! :)

1 komentarz:

m. pisze...

jesteś dla mnie nadzieją, że może i ja pewnego dnia ruszę w pogoni za marzeniami, ruszę, by zobaczyć te niezwykłe miejsca.
powodzenia :)

PS. bon iver = <3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...