21 września 2016

52 Tygodnie.

52 tygodnie temu ostatni raz byłyśmy tak blisko, połączone jeszcze pępowina. 
Uwielbiałam nosić Alicję pod serduchem. Uwielbiałam jej kopniaki, wiercipiętkowanie. Uwielbiałam wtedy siebie! W ciąży czułam się rewelacyjnie i bardzo kobieco.

Uwielbiam wracać do naszych sesji brzuszkowych. Troche tęskno mi czasami do tego stanu ;-) ale jeszcze fajniej tulić tego (jeszcze 2 dni!) niemowlaka w ramionach!
Pierwsze zdjęcie brzuszkowe - 17 tydzień - wtedy tez zaczęłam czuć pierwsze kopniaki, nie do końca jeszcze świadomie, że to Jej ruchy ;) 

19 tydzień
21 tydzień

27 tydzień ;) 
28 tydzień
29 tydzień
30 tydzień
Powyzsza sesja z 32 tygodnia - uwielbiam te zdjecia <3 p="">

35 tydzień na wyjezdzie...
 i 35 tydzień w domu.
36 tydzień
37 tydzień, ostatnia niedziela z brzuszkiem, ostatnie zdjęcie z brzuszkiem.
Areszt domowy, jak się okazało po skurczach przewidujących, ale nikt nie przewidział, ze Panienka Alicja 3 dni później zostanie wyciągnięta na Świat!

12 września 2016

Appreciate small moments of happiness for they are so important.

Nasz 'babymoon' spędziliśmy na Angielskiej Riwierze :) Nasza ostatnia podroż tylko we dwoje przed pojawieniem się Alicji. Właśnie wtedy udało nam się zobaczyć najbardziej malowniczy zachód słońca. Jeszcze w żadnym miejscu, choć Kalifornia nadal jest wysoko na liście, nie widziałam tak pięknego zachodu. 
Torquay to miasto w południowo-zachodniej Anglii, lezące w hrabstwie Devon. Typowe turystyczne miejsce. Turystów przyciąga fakt, ze w 1890 roku urodziła się w tym mieście Agatha Christie. Przyznam się, ze nie przeczytałam ani jednej jej książki, ale nic straconego ;) 
Miasto warte odwiedzenia.










09 września 2016

Come back.

Od ostatniego postu upłynęło sporo czasu, tak wiele się wydarzyło! 
Kilka dni po ostatnim poście zdarzył się nasz mały cud. Później (niecałe) 9 miesięcy oczekiwań.. i nasza Kruszyna kończy za parę dni rok! Czas leci teraz jeszcze szybciej. Z podróży jednak nie rezygnujemy (tak, z dzieckiem tez się da!) :-) 
W końcu urodziłam Mała Podróżniczkę!
Zwiedziła już z nami parę miejsc... była zima w Polskich Górach, latem nad Morzem Bałtyckim i w kilkunastu innych miejscach... 
Czas powrócić z długiego blogowego urlopu macierzyńskiego i brać się do pisania i zapisywania podróżniczych wspomnień!



Pierwsza podroz Alicji po paszport do Ambasady w Manchesterze.


Drymen, Szkocja.
Szkocja zima i pierwszy pobyt Bobkowej w hotelu. 
W te podróż zabraliśmy z polowe domostwa - auto wypchane po brzegi. Z czasem się jednak ogarnęliśmy i teraz potrafimy ogarnąć się w trójkę do jednej walizki! ;)  

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...