30 lipca 2011

Boyz II Men live in TRK!

Pewnej soboty, podczas odwiedzin Anki, ktora pomimo tego ze Blisko do San Francisco odwiedzila mnie w Turlok aby pojsc na koncert niezwykle znanego zespolu w czasach minionej dekady...
Boyz II Men !!



Zanim jednak udalysmy sie popatrzec a raczej bardziej posluchac zespolu, zakupilysmy odpowiednia liczbe biletow by moc wskoczyc na diabelski mlyn! 


Szczesliwa Ania przed przejazdzka zycia ;)

Widok na Fair.

Przez Diabelski Mlyn niestety nie udalo nam sie dojsc do pierwszego rzedu....
Za to zajelysmy zaszczytne miejsce w ostatnim rzedzie ;)

Udalo nam sie nagrac troche koncertu, zatem milego ogladania a raczej sluchania ;)




To ponad czasowy hit!! Obie z Anka znalysmy slowa ;)

W tle mozecie uslyszec nasze glosy ;)
Operatorkami bylysmy na zmiane, za wszelkie wstrzasy przepraszamy ;) 


Troche informacji o zespole dla mlodszej generacji ;))

Boyz II Men to Afro-amerykańska grupa soulowa założona w 1988 w Filadelfii przez Nathana Morrisa, Michaela McCary'ego, Shawna Stockmana, Marca Nelsona i Wanyę Morrisa i szybko stała się jednym z najpopularniejszych soulowych zespołów lat 90. Zasłynęła znakomitym wokalem, współgraniem ich głosów oraz urokliwymi przebojami. Od czasu swego debiutu longplayem "Cooleyhighharmony" (1991), sprzedali na świecie ponad 60 milionów egzemplarzy swoich płyt. Zdobywali nagrody Grammy, American Music Awards, World Music Awards i wiele innych, stając się najlepiej sprzedającymi się artystami znanej wytwórni Motown. Mają na koncie siedem longplayów, a siedem ich kompozycji znalazło się na pierwszym miejscu listy Billboardu.



Przepraszam rowniez za marna jakosc zdjec, lecz wszystko bylo wykonane telefonem.


29 lipca 2011

Boring California Capital

Stolica Kalifornii jest dla mnie jednym z najnudniejszych miast... moze nie najnudniejszym lecz w jego centrum nie wiele sie dzieje. Do tego dodajac zaslonecznione ulice i temperatury siegajace 38 stopni - sprawa staje sie jasna, czlowiekowi sie nawet aparatu nie chce wyciagac ;)
Glowna atrakcja jest centrum handlowe... a jak wiadmo atrakcja to marna!
Dlatego Sac zostaje zaliczone do moich najmniej lubianych miast.


California State Capital Building





Sacramento, zostalo zalozone w 1894 roku i jest najstarszym miastem w Califonii. 
W glosowniu w 1920 roku miasto to zostalo miejscem urzedowania rzadu, co pozostalo do dnia dzisiejszego.
Jest to tez szoste do wielkosci miasto w CA.



W 2002 roku, magazyn Time wyroznil Sacramento jako najbardziej zintegrowane miasto Ameryki pod wzgledem etnicznym i rasowym.


Sacraento rowniez nazywane jest jako: River City, Sac, Sacto, Sac-Town, Camellia City of the World, City of Trees, The Capitol City, Cap-City 

27 lipca 2011

Sun above Palace of Fine Arts

Palace of Fine Arts juz goscil na moim blogu przy okazji spotkania z Ewelinka :)





Znajduje sie on na drodze do najsyniejszej atrakcji, ktora kazdy chce zobaczyc, wiec pewnie jeszcze nie raz tam zawitam.


Jednak dzieki temu, ze w San Francisco za kazdym razem czlowiek trafia na inna pogode/pore dnia, zdjecia sa inne, rowniez z innej perspektywy ;)




Zawsze mnie zachwyca tutaj, ze w duzych miastach mozna znalezc rzadkospotykane zwierzeta, ktore zyja tu sobie spokojnie ;)

Obiekt wypatrywan Pana Boruska... ktos oznajmil ze juz jednego kaczatka brakuje :(



Kaczka Modelka - pchala sie przed obiektyw jak szalona ;)


Niezwykle romantyczny park ;)


A tu juz widac kopule Palacu z daleka... z drozki prowadzacej do Golden Gate Bridge... :)


25 lipca 2011

Up in the Air!

Niedziela to najnudniejszy dzien tygodnia, bez wzgledu gdzie mieszkasz ;) Dlatego aby troszke uatrakcyjnic ten nudny dzien tygodnia wybralismy sie ze znajomymi na skok ze spadochronem.

Jadac do celu juz widzialam skaczacych ludzi...



... tutaj, coraz blizej... za jedyne 100 dolarow mozna poczuc sie ptakiem ;)

...w przypadku problemow - SUPER HERO czeka!

W oczekiwaniu na skok mozna sie bylo rozgoscic na wygodnych kanapach i obserwowac jak prawidlowo zlozyc spadochron!

oh oh, ktos tam sobie skacze...

przewroci sie czy sie nie przerwoci? ;)



To nie musi byc nudne spadanie w dol... mozna sie rozgladac na 360 stopni...

a moze nawet 5D.. ;)



koniec obserwacji...

no to czas sie zaladowac!

Pawel sie prawdopodobnie zastanawia "Co ja tutaj robie?!" ;)

Moj Pan Skoczek ;) mial wyskakanych ponad 19 tysiecy skokow... ja bylam gdzies okolo 19 591 ;)

Pierwsze 3 sekundy sa straszne... Ty juz w powietrzu, instruktor jeszcze w srodku... potem przez sekunde czujesz sie jakbys spadal, ale po chwili to mija i juz tylko fruniesz ;)

just like a bird.. przez ok 45 sekund ;)



nie ma czasu na myslenie...

jeszcze troche spadania w dol ;)

jest OKej!

Usmiecham sie i oddycham jednoczesnie paszcza... nosem sie nie da ;)

Predkosc spadania to ok 20 mil/h

Najmniej przyjemna czesc to otwarcie spadochornu ;) tzn. wzglednie najmniej przyjemna ;)

W pewnym momencie mozna bylo dokladnie odczuc zmiane temperatury powietrza- fascynujace!

5 minutowa przyjemnosc dobiega konca ;)

Dziadzio mial za krotkie nogi i w ochronie moich kolan nie udalo mi sie wyladowac z telemarkiem ;)

Kilka minut adrenaliny, latania w powietrzu i szczerze mowiac to na pewno nie byl moj ostatni skok ;)

Swietne uczucie - chociaz uszy okropnie bolaly :( - totalnie uzalezniajace ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...